Wczoraj swoją drogą miałam ciekawy dzień. Pojechałam do szkoły tańca, żeby odebrać futerko, które zostawiłam w szatni w piątek. Niestety studio było zamknięte, więc odbiorę je w piątek przed zajęciami. Mimo dużego dużego mrozu, nie mogłam się powstrzymać przed zakupieniem małego czekoladowego shake'a z McDonalda. Później poszłam na pociąg (zawsze wracam nim do domu). Okazało się, że zepsuł się pociąg na stacji i żaden inny nie miał wjazdu. W związku z tym wszystkie kursowały na dworzec centralny. Czekałam około 1,5 godziny na swój pociąg. Masakra! Z braku zajęcia kupiłam Cosmopolitan (którego zazwyczaj nie kupuję) i znalazłam ciekawe artykuły. Między innymi o diecie (na którą właśnie przeszłam, mimo mojej słabej woli i uzależnienia od słodyczy), wywiad z Leighton Meester i parę stron o modzie. Między innymi o cętkach, które obecnie są bardzo modne. Sama ostatnio zakupiłam taką sukienkę, a moja mama koszulę, chociaż nie ze względu na modę, ale dlatego, że moja mama uwielbia cętki, panterkę. A wy co o nich myślicie? Urozmaiciliście już swoją szafę owymi ciuszkami? :)
Trzy stroje w cętki z kolekcji Valentino
Ostatnio naszedł mnie ciekawy i oryginalny pomysł na kolekcję. Właśnie zaczynam ją tworzyć i jak za jakiś czas ją skończę to opublikuję. Na razie nie zdradzę tytułu, zobaczycie go razem z kolekcją, która mam nadzieję, mi się uda!
xoxo
Carlotta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz